Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do pieszczenia naszych zmysłów smaku i zapachu przez herbatę, ale dzięki herbatom kwitnącym możemy zaangażować kolejny zmysł i podczas zaparzania obserwować wspaniały spektakl.

- Wrzucona kulka herbaty
Jak sama nazwa wskazuje herbaty kwitnące „rozkwitają” na naszych oczach, z początkowej postaci kuli, składającej się ze starannie złożonych liści herbaty i kwiatów które pod wpływem wody otwierają się powoli tworząc piękny najprawdziwszy herbaciany bukiet.
Dzisiaj chciałbym podzielić się moimi wrażeniami dotyczącymi herbaty kwitnącej Black Ball. Składa się ona z czarnej herbaty otulającej żółte kwiatki, smak po rozwinięciu jest bardzo delikatny i subtelny, przez czarną herbatę przebija się smak kwiatów z naszego „bukietu”. Szczerze mówiąc, nie wiem jakie to żółte kwiatki, ale posiadają lekko rumiankowy, ciekawy smak.

- Black ball zaczyna się rozwijać
W moim Black Ball’u znajdowały się trzy żółte kwiatki, gdy całość rozkwitnie nie można się nadziwić w jaki sposób cały ten ogród unoszący się w naszym dzbanku zmieścił się w tak małej kulce.
Tak jak wspomniałem, smak jest naprawdę bardzo delikatny, i z pewnością zasmakuje osobom lubiącym połączenie łagodnego smaku z kwiatową nutą, już dla samych wrażeń estetycznych warto sprawdzić Black Ball, może sprawi, że w świecie herbat kwitnących zechcemy zostać na dłużej…
Herbatę do testu dostarczył sklep www.SekretyOrientu.pl . Dziękuję i polecam serdecznie.
Pozdrawiam,
Adam